RZEŹBY DROGI KRZYŻOWEJ

Stacyjne postaci mają niemal wymiary ludzkich postaci, każda wykonana została przez innego rzeźbiarza z Zawidza i okolic, każda mieści się w osobnej kaplicy. W ten sposób powstał wyjątkowy zbiór sakralnej sztuki ludowej, który przyjeżdżają oglądać wycieczki z całej Polski.W 1982 roku rozpoczęto budowę nowego kościoła parafialnego w Zawidzu. Pięć lat później, kiedy zbliżała się konsekracja, do ks. proboszcza Włodzimierza Załęskiego zgłosiło się czternastu artystów rzeźbiarzy, którzy chcieli coś od siebie podarować do nowej świątyni: – Postanowiliśmy, że będą to stacje Drogi Krzyżowej. Wówczas nowy kościół otoczył wieniec kaplic, w których miały znaleźć się poszczególne stacje. Ostatecznie stacyjne figury zamieszkały w kaplicach przed odpustem 29 czerwca 1989 roku na św. Apostołów Piotra i Pawła, którzy patronują sakralnej budowli (sama parafia za swego patrona ma św. Marcina). Artyści wykonywali je około pół roku, podczas wizytacji zostały poświęcone przez biskupa Romana Marcinkowskiego – mówi ks. Włodzimierz Załęski, który jest proboszczem parafii 26 rok. Wszystkie postaci Męki Pańskiej wykonane zostały z topoli (ofiarowanych przez panów Ładę z Osieka i Organiaka z Jeżewa), której drewno po wyschnięciu staje się bardzo twarde. Rzeźby zdążyły już ściemnieć, być może ich walory niebawem podkreśli biały, szlachetny tynk, dzięki któremu będą sie lepiej wyróżniać. Niedawno potrzebowały renowacji i uszczelnienia, czym zajęli się Grzegorz Goczyński i Grzegorz Marciniak Każda ze stacji oznaczona została tabliczką z nazwiskiem autora. I tak stacja I – Sąd przed Piłatem, została wyrzeźbiona przez Tomasza Agacińskiego. Stację II – Pan Jezus bierze krzyż na swe ramiona, rzeźbiarsko zinterpretowała Katarzyna Kuczyńska. Stacja III – Biczowanie jest dziełem Krzysztofa Krajewskiego. Autorem Stacji IV – Jezus spotyka się z Matką jest Piotr Głowacz, który podjął dzieło swego nagle zmarłego ojca. Stację V – Szymon Cyrenejczyk pomaga nieść krzyż Jezusowi, wykonał Witold Naporowski. Ocierająca Jezusowi pot z czoła Weronika, to rzeźba Grzegorza Goczyńskiego. Alfreda Krajewska (matka Krzysztofa) wyrzeźbiła w drewnie Stację VII – Pierwszy upadek Jezusa. Spotkanie Jezusa z płaczącymi niewiastami jerozolimskimi – Stację VIII – przedstawił Konstanty Marcinkowski (nieżyjący już rzeźbiarz i fryzjer w jednej osobie). Drugi upadek Jezusa – Stację IX – zinterpretował Stanisław Dużyński. Własną wizję Stacji X – Jezus z szat obnażony – przedstawił Edward Szemborski. Przybicie Jezusa do krzyża – Stację XI – pokazał Jan Krajewski (mąż Alfredy i ojciec Krzysztofa). Cała rodzina Krajewskich słynie ze swych rzeźbiarskich pasji, znalazła się m.in. w encyklopedii sztuki). Śmierć Jezusa na krzyżu wyrzeźbił Marek Siemiątkowski. Autorem Piety, czyli zdjęcia ciała Jezusa z krzyża, jest Jerzy Gołębiewski. Stacja XIV – Złożenie Jezusa do grobu – to praca Romana Miklaszewskiego. W zamiarze jest jeszcze Stacja XV – Zmartwychwstanie, która stanie tuż przy kościele, w metalopastyce ma ją wykonać artysta kowal Piotr Suszczewicz wraz Dariuszem Brzóziakiem. Sakralne dzieła sztuki ludowej podziwiają w Zawidzu parafianie i goście, którzy przyjażdzają tu z wycieczkami. Nic dziwnego, ponieważ tutejsza Droga Krzyżowa w niczym nie ustępuje tym, którymi szczycą się słynne polskie sanktuaria, a zawidzki ośrodek rzeźbiarski wpisał się złotymi zgłoskami do historii sztuki ludowej.
Źródło: Tygodnik płocki artykuł  „Sakralne dzieła sztuki ludowej podziwiają turyści – Stacje Męki Pańskiej w Zawidzu”. 24/04/2003r.